Strony

poniedziałek, 1 lipca 2013

Jujja Wieslander i Tomas Wieslander - Mama Mu na huśtawce




Nigdy nie przypuszczałam, że z taką przyjemnością będę czytać książkę, której bohaterką jest krowa. I to nie byle jaką. Krowa, która ma szalone i wspaniałe pomysły. Krowa, z którą nie można się nudzić. Krowa, dzięki której śmiejemy się do rozpuku. Krowa, która doprowadza swojego przyjaciela Pana Wronę do pióropleksji! Po prostu kochamy tę krowę.

Jest to książka o przezwyciężaniu własnych słabości, o spełnianiu własnych marzeń, o tym ze należy cieszyć się nawet z małych rzeczy takich jak huśtanie się na huśtawce. ;-) Martusia tak jak Mama Mu jest fanką huśtawek. Nie przejdzie obok żadnej obojętnie.

Ta książka to nie tylko wspaniały i mądry tekst, a również ilustracje bez których nie wyobrażam sobie tej książki. Motyw gdy Pan Wrona śledzi gospodarza - mistrzostwo! Z Martą mamy dużo frajdy wyszukując ptaka na ilustracji. ;>

Mimo, że mamy tylko jedną część tej serii na pewno skusimy się na kolejne.
Dla nas minusem tej książki jest dość wysoka cena, ale wierzę, że niedługo natrafimy na ofertę używanej na allegro. 

Mimo tego małego minusu - POLECAMY
Wspaniała lektura - dla dużych i małych. 
Gwarantuję, że dorośli również nie będą się mogli od niej oderwać. ;-))

Jujja Wieslander i Tomas Wieslander, „Mama Mu na huśtawce”, ilustr.: Sven Nordqvist, wyd.: Zakamarki, Poznań 2007

Ps. O wydawnictwie Zakamarki usłyszycie u nas jeszcze niejednokrotnie
Pss. Z Martą bawimy się w wymyślanie innych historii o naszej ulubionej książce. I tak wpadłyśmy na pomysł "Mama Mu tańczy" - już widzę naszą krowę w stroju baletowym oraz "Mamę Mu na koniu" - KROWY NIE JEŻDŻĄ NA KONIU! - jakby powiedział Pan Wrona ;-)

Może macie też jakieś pomysły?  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz