poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Ulf Stark, Mati Lepp - Jak mama została Indianką

Dzisiaj przedstawię książeczkę wydawnictwa Zakamarki, która z pewnością jest wspaniałą lekturą właśnie na czas wakacji.


Z pozycją tą powinny zapoznać się nie tylko dzieci, ale i dorośli.
Bohaterem opowieści jest kilkuletni chłopczyk, który jak to dzieci strasznie się nudzi. Rodzice zajęci swoimi sprawami nie zwracają na niego uwagi. Do czasu. W pewnym momencie chłopiec zaczyna zabawę w Indian, do której ku jego radości i zdziwieniu dołącza mama.
Razem przeżywają wspaniałe przygody.



Jakże często dzisiaj słyszy się, że rodzice nie mają czasu, a nawet nie chcą poświęcać go swoim dzieciom. Ta książka uczy, tego że wspólnie spędzony czas dostarcza radości nie tylko dziecku, ale i dorosłemu. Pokazuje, że w każdym z nas drzemie dziecko, które pozwala nam nie tylko świetnie się bawić, ale dzielić się naszym szczęściem z innymi.





Oprócz wspaniałego przesłania książeczka pełna jest ciepłych i wesołych ilustracji. Lekturę tą czyta się i ogląda z wielką przyjemnością. Po prostu emanuje latem i wakacjami.
Autor posługuje się językiem prostym, który nie przysporzy trudności nawet najmłodszym czytelnikom.
Książeczka ta, jak również inne tego wydawnictwa jest starannie i porządnie wydana.
Jest wspaniała, po prostu.






Choć bohaterem tej lektury jest chłopiec Martusia słuchała tej opowieści z wielkim zainteresowaniem. Historia ta przypadła do jej gustu, choć zachowanie mamy trochę ją zdziwiło. Pewnie zastanawiała się jak przekonać jej mamę do takiego szaleństwa. ;)

Z czystym sumieniem możemy POLECIĆ Wam tą pozycję.

Ulf Stark, Mati Lepp, Jak mama została Indianką, Wydawnictwo Zakamarki, 2008

niedziela, 11 sierpnia 2013

Claire Gaudriot - Mała wróżka Amelka i zaginione cukierki

Dzisiaj o książeczce, która trafiła do nas niedawno, a która w mgnieniu oka nas oczarowała.


Co konkretnie w niej nas zachwyciło? Marta na pewno odpowiedziałaby, że wróżka. Są to jedne z jej ulubionych postaci zarówno w książeczkach jak i bajkach, zaraz po ukochanych kucykach.

Ta niewielka książeczka należy do serii przygód wróżki Amelki, która na dodatek jest też detektywem, a jej zadaniem jest pomaganie dzieciom w rozwiązywaniu zagadek. W tej pozycji przyjdzie jej odnaleźć złodzieja cukierków, którym może być sam Pożeracz Cukierków.



Dzięki tej książeczce dzieci nie tylko będą mogły poznać przygody sympatycznych bohaterów, ale również spróbować rozwiązać zagadki wcielając się w rolę detektywa. 
W naszej kolekcji jest to pierwsza taka książka dla dzieci. 
Oprócz ciekawej fabuły pozycja ta zachęca wspaniałą oprawą graficzną - rysunki są ciepłe i miłe dla oka.
Język jest dostosowany do wieku czytelników.




My ubolewamy tylko nad tym, że książeczka ta okazała się być tak krótka.
Z pewnością sięgniemy po następne części tej serii.
Marta już zapowiedziała, że jutro wybieramy się do biblioteki.






Podsumowując seria ta przeznaczona jest dla dzieci w wieku przedszkolnym. Historia o wróżce Amelce i jej pomocniku chochliku Guciu z pewnością zaciekawi zarówno chłopców, jak i dziewczynki.

POLECAMY!

Ps. Po przeczytaniu książeczki Tusia bardzo ubolewała nad tym, że nie ma takiej wizytówki. ;))